Wyszukiwanie produktu

"Piękno zwykłych kobiet"

"Piękno zwykłych kobiet" to motyw przewodni sesji zdjęciowej organizowanej w maju 2018 przez Anita Polska we współpracy z portalem www.kobieta.onet.pl. Bohaterkami sesji są zwyciężczynie konkursu, które przekonały nas, dlaczego to właśnie one powinny zaprezentować naszą bieliznę.

Klaudia, lat 32

Mieszka w Zgierzu razem ze swoim mężem i dwiema córeczkami. Z zawodu jest nauczycielką wychowania fizycznego, ale w chwili obecnej jest „mamą na pełen etat”. Gdy przyjechała na sesję była bardzo zestresowana, ale makijaż, fryzura i piękna bielizna zrobiły swoje i Klaudia przed obiektywem pani fotograf pozowała jak profesjonalistka.

Na pytanie, dlaczego zdecydowała się zgłosić do konkursu Anita, odpowiada: „Zdecydowałam się na wzięcie udziału w sesji  bielizny dla marki ANITA, ponieważ szczerze mówiąc, nie sądziłam że się dostanę.. Nigdy w życiu nic nie wygrałam,  a odkąd siedzę w domu z dziećmi nie czułam się kobieca jak kiedyś... Wręcz widziałam w sobie multum wad pod względem fizycznym. Zdecydowanie straciłam to, co powinno być istotą kobiecości, PEWNOŚĆ SIEBIE. Zgłaszając się do konkursu miałam małą, cichą nadzieję, że ktoś może zauważy znów we mnie ładną kobietę. Moją motywacją był również mój mąż Czarek.  07.05. była nasza druga rocznica ślubu i uznałam, że prezent w formie takich profesjonalnych zdjęć, byłby extra prezentem dla niego na tą okazję.”

 

Klaudii dobraliśmy bieliznę z serii Rosa Faia, która podkreśliła jej naturalne piękno. Body z fiszbinami Josephine (model 3474) w rozmiarze 75E, w kolorze pudrowego różu świetnie współgra z karnacją i kolorem włosów naszej modelki oraz eksponuje doskonałą sylwetkę.

 

 

W drugiej części sesji Klaudia wystąpiła w seksownej Selmie (biustonosz 5635 i szorty 1335) z serii Rosa Faia, która wydobyła na światło dzienne zgoła odmienną stronę naszej modelki. Piękna, czarna, lekko prześwitująca koronka i idealne dopasowanie rozmiaru sprawiły, że biust jest pięknie wyeksponowany i dobrze podtrzymany.

 

Jak wyglądały „bieliźniane” doświadczenia Klaudii sprzed sesji? „Bielizna, to dla mnie bardzo ważna sprawa. Zawsze miałam niewygodne, źle dobrane biustonosze. W tych,  które otrzymałam po sesji czuje się fantastycznie. Są najwyższej  jakości. I świetnie dopasowują się do tego stopnia, że wręcz nie czuję, że coś noszę. Ta bielizna jest tak komfortowa, że dla mnie to Marzenie, z którego nie zdawałam sobie wcześniej sprawy. Uważam,  że na taki komfort zasługuje każda z nas.”

 

Agnieszka

Jest z Myszkowa, gdzie mieszka z 13-letnim synkiem Filipem. Jest specjalistką ds. sprzedaży w branży RTV i AGD – swobodnie porusza się  zarówno w męskim świecie telewizorów i sprzętu elektronicznego jak i w tych bardziej kobiecych tematach - suszarkach do włosów i mikserach. Zdradziła nam, że w wolnych chwilach zaczytuje się w thrillerach i kryminałach. Agnieszka to osoba pełna energii, niezwykle ciepła – doskonale współpracowała z fotografką podczas sesji.

Jak nam powiedziała: „Udział w konkursie był spontaniczny - przez przypadek na Onecie trafiłam na stronę z regulaminem i postanowiłam wziąć udział, choć nigdy wcześniej tego nie robiłam 
(rozebrać się przed kimkolwiek - niemożliwe). Sesja była wyzwaniem - walką z samą sobą, ze swoją nieśmiałością, kompleksami i niepewnością.”

Agnieszka prezentowała delikatny komplet Grazia z serii Rosa Faia w kolorze białym z pięknym, graficznym haftem na miseczkach – biustonosz typu Big Cup (model 5639) oraz figi klasyczne (model 1339). Biel pięknie kontrastowała z opalona skórą, a idealnie dopasowane rozmiary podkreśliły piękny biust (75G) i długie, zgrabne nogi modelki.

Strzałem w dziesiątkę okazał się też komplet Fleur z serii Rosa Faia – płaska koronka i doskonale podtrzymujący biustonosz (model 5653) leżał na Agnieszce jak ulał i od razu przypadł jej do gustu. Koronkowe figi pełne Fleur pięknie podkreśliły zgrabne kształty. A kolor… no cóż – zrobił furorę wśród całej ekipy, która działała przy naszej sesji.

Aga jest świadomą obserwatorką bieliźnianego świata: „Ponieważ większość mediów promuje anorektyczne modelki i daleko mi do ich wyglądu, będąc właścicielką fajnego biustu nie mieszczącego się z zwykłych kryteriach, mającą różne doświadczenia w świecie brafittingu, uważam, że standardowe 75D nie istnieje, jest tylko rzesza nieuświadomionych kobiet. Najczęściej bieliznę kupuję w internecie, można znaleźć perełki w bardzo korzystnych cenach, znacznie niższych niż sklepowe.
Bielizna Anity zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, jest przede wszystkim wygodna, co przy moim rozmiarze ma kluczowe znaczenie. Do innych zalet należy zaliczyć różnorodność kolorów i fasonów. Jednym zdaniem - Anita to same plusy i na stałe zagości z mojej szafie.”

Beata, lat 54

Na sesję przyjechała z Krakowa i od razu wprowadziła luźną atmosferę. Ta piękna i delikatna kobieta na co dzień tkwi w centrum męskiego świata – w firmie przodującej w branży przemysłu stalowego (!) od 9 lat prowadzi szkolenia z zakresu BHP i czuwa nad bezpieczeństwem rzeczy pracowników (płci przeciwnej najczęściej). Prywatnie jest od 36 lat szczęśliwą żoną i ma dwóch synów. Beata przyjechała na zdjęcia z pewną misją. Jak sama mówi: „Na sesję zdecydowałam się, żeby przypomnieć i promować kobiecość. Generalnie jestem zła na kobiety, które mnie otaczają. Jestem zła –bo kobiety są coraz mniej kobiece. Nikt mnie nie przekona –że brak czasu, cierpliwości ,pieniędzy – to po prostu brak chęci i lenistwo. Rozglądnijmy się - ile z Nas nosi spodnie przez cały rok (hic!). Horror. Ja noszę spodnie tylko przy bardzo niskich temperaturach, w pracy -  jako strój roboczy i czasami, gdy jestem bardzo zmęczona, mam chandrę i chcę się wtopić w tłum.”

Beacie dobraliśmy seksowne, czarne body z zapięciem z przodu Fiore (model 3555) w rozmiarze 85E, które wyrównało sylwetkę i podkreśliło piękny biust.

Beacie dobraliśmy seksowne, czarne body z zapięciem z przodu Fiore (model 3555) w rozmiarze 85E, które wyrównało sylwetkę i podkreśliło piękny biust.

Zgoła inne oblicze Beata pokazała wkładając komplet Havanna z kolekcji Anita w kolorze śmietankowym, który doskonale podkreślił biust. Dodatkową zaletą tego biustonosza odciążającego (model 5813) są specjalne ramiączka, które przynoszą ulgę i odciążają kark, plecy i ramiona, co nasza modelka od razu zauważyła. Delikatna koronka Havanny sprawiła, że Beata w tej stylizacji wyglądała w 100% kobieco i zmysłowo.

Beata szczerze opowiedziała nam o swojej reakcji na efekty sesji. „Pierwsze wrażenie? Szok - nie mogłam na siebie patrzeć…nie przypuszczałam, że aż tak się zmieniłam... Później -zaduma nad przemijaniem - tak szybko się ciało kobiety zmienia, od tak wielu czynników zależy jego kondycja…. Jeszcze później – gniew – jak jednak bardzo – podświadomie nawet - chcemy wyglądać perfekcyjnie (co przecież nie jest możliwe), w przeciwieństwie do mężczyzn, którzy w większości (mówię tu o moim przedziale wiekowym) w ogóle się nie przejmują swoim wyglądem. Na szczęście – patrząc na moich synów i młodzież- to ulega zmianie. Jeszcze, jeszcze później –refleksja - czym się tu przejmować? TO TYLKO OPAKOWANIE –WAŻNIEJSZA JEST ZAWARTOŚĆ….”

 

Trzy kobiety, trzy charaktery, trzy historie… jedna sesja.

Klaudia, Beata i Agnieszka pokazały, że prawdziwa kobiecość tkwi w głowie, że ideał piękna nie istnieje i, że każda kobieta ma prawo czuć się wyjątkowo. Niezależnie od jej doświadczeń życiowych i sposobu bycia. A rozmiar nie ma kompletnie żadnego znaczenia.

Agnieszka: „Sesja, choć była ogromie stresująca, to wszystko odbyło w pełni profesjonalne, nawet jeśli modelki były amatorkami. Każda kobieta jest piękna i choć raz w życiu powinna mieć możliwość udziału w takiej przygodzie. Na pytanie - czy gdybym miała jeszcze jedną taką szansę to podjęłabym wyzwanie - jedyna odpowiedź - TAK, TAK I jeszcze raz TAK.”
 

Beata: „Ja tak naprawdę to kocham kobiety - tylko my potrafimy stworzyć taką atmosferę - wsparcia, empatii, zrozumienia siebie nawzajem. Spotkanie całkiem obcych sobie kobiet - myślę ,że każda z nas wyniosła jakieś nowe doświadczenia i ta SIŁA  WSPARCIA była OGROMNA.”

Klaudia: „Taka sesja, jaką miałam zaszczyt doświadczyć, należy się każdej z nas,  która straciła wiarę w siebie, aby móc na nowo przeżyć własne katharsis i uwierzyć, że warto próbować i warto wierzyć, chociażby jakąś częścią siebie. Dziękuję za tą szansę... To dla mnie więcej niż pieniądze, móc odzyskać swoją dawną pewność siebie i uśmiech.”